|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ryan
Gość
|
Wysłany: Wto 19:35, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Zarzucił na boki łbem, by zaprzestać drapaniu. Ciekaw był, ile Toboe wytrzyma jeszcze bez powietrza. ( i smrodku z japki xD)
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Toboe
Zwierzę mięsożerne
Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:40, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Powietrze dopływało, choć o wiele trudniej, bo ucisk wilka nie obejmował dróg oddechów idących przez nos.
Toboe rzucił sobą w bok, pod łapy wilka, co nie było wcale takie trudne, bowiem odcinek jaki stanowiła połowa kręgosłupa był już ładnie zaokrąglony i wygięty, a sztuka polegała tylko na przerzuceniu dalszej części ciała na bok. Gdy to uczynił, tym samym podcinając wilka, spowodował, że ten zwalił się na niego.
Toboe przeszywał ostry ból rozpościerający się po całej szczęce.
Jednakże wiedział, że straty ponieśli równe, o ile Ryan nie większe. Krew lejącą się ciurkiem z gardła i przyćmione oczy to nie błahostka. Zresztą szczęka przedziurawiona na wylot także nie.
Wypełzł spod jego łeb i podniósł się, patrząc na niego, dysząc, krzywiąc się co chwilę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ryan
Gość
|
Wysłany: Wto 19:43, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Puścił jego szczęki. Jednak nie dawał za wygraną. Rzucił się do jego łap, podgryzł poważnie ścięgno w przedniej łapie.Odskoczył w bok po czym ponownie na niego naskoczył przyciskając do ziemi. Przycisnął łapą jego pysk tak, że nie mógł nim ruszyć. Usiadł na jego zadnich nogach i wgryzł się w jego krtań dość poważnie sprawiając mu ból.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Toboe
Zwierzę mięsożerne
Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:49, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Opadł na ziemię ciężko, ale zdołał wyswobodzić się z uścisku na pysk, na tyle skutecznie, by zręcznie szyję wykręcić i zacisnąć obolałe szczęki na jego łapie, wykręcając ją pod dziwnym kątem. Dzięki temu nie miał możliwości użarcia go w szyję, a raczej w kark. Czując, że dłużej nie utrzyma jego łapy z bólu, przekręcił się na grzbiet i płasko do ziemi przyległ.
(Wiesz, że jak krew leci z gardła, to się zwierzę szybko meczy ? ;] może uwzględniaj swoje rany? i jak są oczy zalane krwią, to sie nie widzi? )
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Toboe dnia Wto 19:50, 27 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ryan
Gość
|
Wysłany: Wto 19:52, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
[ no raczej ]
Trzymał się już lekko na łapach. Warknął jeszcze tylko i stał, stał patrząc na leżącego Toboe. Uniósł w górę zranioną łapę. Zwycięstwo?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Toboe
Zwierzę mięsożerne
Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:57, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Błąd w sztuce.
Toboe mógł teraz zwyczajnie się podnieść, a przez to nawet niespecjalnie przewrócić rozluźnionego wilka.
Jasne było, że oczywiście tak zrobił. Gwałtownie, szybko, nie zważając na ból, bo przygryzł sobie w tym celu język do krwi.
Nikt tu nie wygrał i nikt nie przegrał. Remis. Tym razem. Kwestią rozmyślań zostają rany, Toboe mógł sobie poradzić, kulejąc, ale ruchy dla Ryana mogłyby okazać się nawet śmiertelne. Bynajmniej by zatamować krwawienie trzeba by leżeć w spokoju, ano i na ślepca daleko się nigdzie nie dojdzie.
Toboe splunął krwią w trawę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ryan
Gość
|
Wysłany: Wto 19:59, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Ukazał kły, rozstawił szerzej łapy by się nie wywrócić.
- Jeszcze się spotkamy - wyszedził przez kły i kulejąc, powoli zniknął w krzakach.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Toboe
Zwierzę mięsożerne
Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 20:02, 27 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Oblizał kły, mrużąc ślepia i puszczając słowa wilka mimo uszu. Oddalił się w przeciwnym kierunku. Nie miał zamiaru iść do dżungli.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Steven
Administrator
Dołączył: 27 Cze 2009
Posty: 380
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:05, 28 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Stanął na wybiegu, rozejrzał się.
-Toboe!
Nie widząc jakiejkolwiek odpowiedzi ruszył dalej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|